No i już… Jaki był ten rok szkolny, każdy widzi. Dziwaczny. Smutny. Nerwowy. Inspirujący. Rozwijający. Tyle o tym napisano, że trudno coś dodać. Dla mnie jednak był to też, może przede wszystkim, rok samotności. Samotności człowieka przed ekranem. Samotności szkoły, nauczyciela, dziecka i rodzica. Rok pustki w szkole, a jeszcze do niedawna te słowa – pustka i szkoła – uznawano za sprzeczność. Obyśmy wszyscy wrócili do normalności w edukacji, bo jeśli nie zaczniemy się spotykać ze sobą, norma psychiczna w naszym środowisku będzie coraz rzadszym zjawiskiem.
Belferka Zosia
-
W pustej klasie birety ósmoklasistów… Będą położone na stoliku przy wejściu. Zwykle tyle było zabawy z własnoręcznym składaniem ich przez dzieciaków… -
Teczki nie będą wręczane, każdy ósmoklasista weźmie ją do ręki sam… -
Kluczyki do przyszłości i złote myśli do losowania jako wróżba na nową drogę dla ósmoklasistów. -
Gdzieś tam schowana „Antygona” – jakże aktualna dla ósmoklasistów historia ludzkich wyborów. -
Pakiecik pożegnalny…po kwarantannie. -
Dla rodziców… Miałam szczęście, byli naprawdę wspaniali.



















