Zapiski pewnej ciekawej osoby…

„Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w twoim życiu”…

Czytam… i się zachwycam 😍.

Bo nie można tego nazwać sprawdzaniem prac 🤷‍♀️.

Więc nie pracuję 🤗🥰‼

Zupełnie nie mam ochoty zakreślać, zaznaczać, nawet zielonym długopisem 😊.

Poczytajcie i zachwyćcie się jak ja 🤩. Czwartaki w dziennikach zauważają wiosnę 😊. Ćwiczą uważność 👀 na otoczenie i na siebie 💚💙💛🧡.

Zaczęliśmy od wędrówki na zieloną trawkę 🏃‍♂️🏃‍♀️.

Tu przeżyliśmy pierwsze zatrzymania, na przykład przy pewnej rudej kitce 😊

Potem już się potoczyło 😊

A teraz czytam…

(…) „wybuchła zieloność” na drzewach jest tyle młodych zielonych liści, ze aż się zachwyciłam!

przed blokiem są piękne drzewa biało-różowe…

usłyszałem śpiew ptaków…

wiosna budzi się pełnym życiem…

zauważyliśmy na niebie klucz ptaków, (…) pomyślałem, że chciałbym latać wraz z nimi…

jutro znajdę jeszcze parę oznak wiosny…

Jeśli jeszcze przed wami lekcje o dzienniku jako formie wypowiedzi, zajrzyjcie do materiałów👇 

👉 NaCoBeZu do lekcji,

👉kryteria oceniania dziennika,

👉 filmik o tym, jak napisać dziennik.

A teraz wracam do czytania…

Dłubanina

Olśniło mnie, że niektórzy, zaglądając tu zwabieni fajerwerkową fotką, mogą sobie  wyobrażać, że u mnie tylko bieganie, fiku-miku i wieczny festiwal szczęśliwości oraz szał na placu 🙈 .

Otóż nie tylko. Obok harców i projektów dłubiemy też całkiem pracowicie 📝.

Indywidualnie sprawdzamy, na jakim etapie jesteśmy, na przykład w pisaniu🧐 . Trenujemy niczym przed olimpiadą, serio 🏃‍♀️🏃‍♂️.

Tu i ówdzie uszczkniemy trochę z lekcji i ćwiczymy 🤸‍♀️🤸‍♂️.

Potem sprawdzamy, ile kryteriów praca spełnia🤔 . I czy jest postęp 🤨. I na co następnym razem zwrócić uwagę 👀. A następnie możemy wrócić do harców 😁🥳.

Ma to ścisły związek z tym, że nie skupiamy się na stopniu (bo go nie ma) tylko na drodze i celu 🎯, do którego dążymy🏃‍♀️🏃‍♂️ .

Wierzcie mi, każdy z trenujących zauważa prędzej lub później, że wskakuje na kolejny level 🏋️‍♂️🏋️‍♀️.

Ten krótki wpis traktuję zatem jako dementi 📣. Nie wszystko da się załatwić pracą zespołową 🤷‍♀️, czasem jest konieczne intymne sam na sam z kartką 📝. Właściwie wcale nie tak rzadko. Tylko w ten sposób jest szansa na biegłość w pisaniu (na przykład).

Zdjęcie prowokacyjne – ja wśród kartek zapisanych przez udręczonych uczniów 😅.  Rysujące się na twarzoczaszce wyrzuty sumienia udawane 🙊 .

Jeśli chcecie być towarzyszami w zbrodni, kuszę załączonymi kartkami do trenowania zaproszenia.

W pdf są tu 👇

ZAPROSZENIE 1.

ZAPROSZENIE 2.

ZAPROSZENIE 3.

ZAPROSZENIE 4.

ZAPROSZENIE 5.

Niech wam kartki lekkie będą!