O braterstwie i przyjaźni jest ten film…

A było to już po nieszczęsnym egzaminie ósmoklasisty, kiedy to brać szkolna, czyli uczniowie i my, gremialnie poszukiwała sensu dalszego przebywania w murach szkoły 😊😅🧐

Wszystko omówione, szlaczek, nawet, o zgrozo, „przerobione”, czas po egzaminie i w dodatku po zdalnej edukacji, młodzież 7 i 8 leży na ławkach, co tu robić??? Jak żyć? Ano tak 👇

Postawy:

  • rozpoznajesz emocje swoje i innych,
  • kwestionujesz oczywistości, własne założenia,

Tekst kultury 👇 „Stowarzyszenie Umarłych Poetów”🎞  reż. Peter Weir

Cel podany uczniom: Poznasz dzieło filmowe „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” i zinterpretujesz jego przesłanie.

KSU

👉 Z uwagą śledzisz fabułę filmu.

👉Analizujesz postawy bohaterów.

👉 Odważnie i jasno wyrażasz swoją opinię.

👉 Szanujesz zdanie innych.

👉 Pracujesz w grupie zgodnie z poznanymi wcześniej zasadami.

👉  Wyciągasz wnioski.

👉  Formułujesz swoją refleksję.

Przed projekcją filmu:

Most 1 hasło „nauczyciel”.

słowa – szkoła, stres, książki, oceny, wiedza, wymagania, zdenerwowanie, wymagający, wściekły, denerwuje się, nauka, wymagania, nauczanie, praca, zasady, nerwy

(Czy widzicie wspólny mianownik tych wpisów? Czy jest w nim coś przyjemnego???)

pytania – Czy nauczyciele zachowują się zawsze tak jak w szkole? Dlaczego nie wszyscy nauczyciel pomagają uczniom? Czy nauczyciele rozumieją dzisiejszą młodzież? Dlaczego nauczyciele są wymagający? Po co jest nauczyciel? Czy każdy może zostać nauczycielem? Czy nauczyciele są potrzebni? Dlaczego nauczyciele nie traktują uczniów równo? Czy nauczyciel powinien faworyzować uczniów?

porównania – nauczyciel jest jak dyrektor, jak encyklopedia, jak wikipedia, w której zawsze znajdziesz odpowiedź, jak robot, wie wszystko, jak garnek, ciągle się w nim gotuje, jak maszyna, nie patrzy na uczucia, jak książka, jak zasady, jak prawo – bo trzeba go słuchać, żeby nie mieć kłopotów.

Po pojekcji filmu – rutyna „Widzę, myślę, zastanawiam się”

Widzę – odwagę, mocną więź przyjaźni między chłopcami, że przyjaźń jest najważniejsza, braterstwo,

Myślę, że chłopcom było potrzebne stowarzyszenie, że nauczyciel Keating uczy lepiej niż inni nauczyciele, że rodzice powinni pozwalać swoim dzieciom robić to, czego w życiu chcą, gdyby tak było, historia Naila zakończyłaby się inaczej,

Zastanawiam się, czy takie stowarzyszenie miałoby sens w dzisiejszych czasach, dlaczego Neil nie postawił się ojcu, jak by się to potoczyło, gdyby Nail się nie zastrzelił, dlaczego chłopcy postanowili wskrzesić stowarzyszenie, dlaczego nauczyciel został wydalony ze szkoły

Dzięki tym wypowiedziom miałam pewność, że młodzież naprawdę śledziła uważnie fabułę filmu. Rutyna pozwoliła również na refleksję, na przemyślenia uczniów na problemy poruszane w filmie, stała się przyczynkiem do rozmowy na tematy tak bliskie młodemu człowiekowi jak przyjaźń, więź, odwaga w przestrzeni szkoły i w relacjach z bliskimi. Myślę, że dzięki takiej drodze do analizy dzieła filmowego lepiej zapamiętają jego składniki treściowe, problematykę, przestrzeń, w której umiejscowieni zostali bohaterowie, bez konieczności mechanicznego powtarzania tychże elementów.

Rutyna „Różne punkty widzenia”, czyli spróbuj zrozumieć potrzeby i obawy innych.

  1. Dyrektor Akademii Weltona

Chcę kontrolować, potrzebuję władzy.

Boję się, utraty autorytetu, stanowiska.

  1. Nail

Chcę grać w sztukach. Potrzebuję miłości ze strony rodziców, ich akceptacji.

Boję się, że już nigdy więcej nie będę mógł grać.

  1. Nauczyciel John Keating

Chcę, żeby moi uczniowie nauczyli się myśleć.

Boję się, że chłopcy nie zrozumieją lekcji i popełnią błędy w przyszłości.

  1. Rodzice Neila

Chcemy, żeby nasz syn miał ukończoną dobrą szkołę i w przyszłości został lekarzem.

Obawiamy się, że syn porzuci karierę lekarza.

Rozmowy, rozmowy… potoczyły się inaczej, niż sobie to zaplanowałam 😊😱  Młodzież skupiła się na konflikcie Naila z rodzicami i na rozdźwięku między tym, czego pragnął a oczekiwaniami domu. Doszliśmy do analizy potrzeb rodziców, zadziwiające 😊🤔, którzy okazali się nie tacy straszni i źli… Znalazła się przestrzeń na ich zrozumienie, na dociekanie i próbę obiektywnej oceny intencji. Dalej nastąpiło zatrzymanie się na rozdźwięku między intencjami a skutkami działań, często tragicznymi i zupełnie rozmijającymi się z potrzebami. Pojawiło się pytanie, dlaczego tak jest? To skupienie na relacjach z rodzicami potwierdza wagę, jaką stanowi dom w życiu nastolatków. A dom Neila został określony jako rodzina bez relacji 🙄.

Niestety, w dyskusji, w której założyliśmy sobie zrozumienie dla każdej ze stron, nikt nie bronił szkoły, którą uosabiał dyrektor. Żal do szkoły objął również pana Keatinga, który choć z dobrymi intencjami i pasją, według dyskutujących powinien przewidzieć skutki swoich rewolucyjnych metod. Ponownie zadziwiające…

Most 2. Hasło „nauczyciel”

słowa – szkoła, interesujący, dziwny, dobry, wesołość, inny, nauka, szkoła, książka, lekcje,

pytania – Czy nauka bez nauczycieli miałaby sens? Dlaczego nauczycielom zależy? Dlaczego nauczyciel chce być nauczycielem? Czy nauczyciele lubią swoją pracę? Czy każdy może zostać nauczycielem? Jakiego nauczyciela lubisz? Czy ciekawa lekcja wiąże się z wielkim trudem?

Porównania – nauczyciel jest jak rodzic, jak osoba wspierająca, jak opiekun, jak otwarta książka, jak człowiek (!), jak rycerz, mimo zaciętej walki nie poddaje się i walczy do końca.

Kurtyna.

Powyżej macie naprawdę wielki skrót, mnóstwo rzeczy, które zadziały się na zajęciach, pominęłam, bo wyszedłby wpis makaron. Nie opisuję też wszystkich elementów OK. Mam tylko nadzieję, że widzicie wielkie wow, jakie można przeżyć na takich lekcjach, jeśli nie, marne mam pióro, bo to wow było.

Tego i wam na każdych zajęciach życzę.

Belferka Zosia

 

 

Jak ugryźć „Śmierć…”

Straszne jest to myślenie. Okropnie męczące. I po co mi to było? Było trzymać się gotowców, czyli scenariuszy wszechobecnych w sieci i nie tylko. Ale nie, jak zwykle, muszę kombinować, bo mi nudno. Kiedy kolejny raz jak miecz Damoklesa zawisła nade mną „Śmierć Pułkownika” naszego wieszcza (którego ja uwielbiam, uczniowie już raczej nie) odezwała się we mnie niepokornie niespokojna dusza i trach, koniec scenariuszy kolejny raz nastąpił. Zmęczona przekonywaniem, że „Mickiewicz wielkim poetą był” wieczorową porą zaczęłam gorączkowo myśleć, co by tu, jak by tu ugryźć tę „Śmierć …”, żeby zapamiętała ją młódź współczesna, żeby trochę przy okazji pomyślała, bo przecież nie zaszkodzi, myślenie ma przecież przyszłość, hłe, hłe. I zaczęłam grzebać, szlaczek, w biografii Emilii, bohaterki lekturowej, po co mi to było. Im więcej grzebałam, tym bardziej zachwycona byłam. Nie, pomyślałam sobie, nie może się to skończyć na analizie wiersza! Grzebania ciąg dalszy nastąpił i… Już widziałam, co robić, aczkolwiek bez pewności co do sukcesu i fajerwerków końcowych. Nakreślając z grubsza mój zamysł, postawiłam na KOBIETĘ oraz jak zwykle ostatnio myślenie krytyczne, ocenianie kształtujące i wizualizację😊 .

Kształtowane postawy:

– kwestionujesz oczywistości, własne założenia,

– potrafisz przetwarzać informacje,

– myślisz o myśleniu,

– odróżniasz fakty od opinii.

Zaczęliśmy od rutyny Most 1. do słowa „kobieta”.

I tu muszę, niestety, rozgraniczyć przykłady według płci, bo tak bardzo się spolaryzowały, że zaniemówiłam.

Najczęstsze słowa, pytania i porównania chłopców to:

– długie włosy, makijaż, zakupy, biżuteria, narzekanie, ubrania, zmienność

– Dlaczego kobiety spędzają tyle czasu w galeriach? Dlaczego kobiety lubią robić zakupy? Jak kobieta się ubiera? Dlaczego kobiety są tak denerwujące w swoim gadaniu? Czy kobiety lubią gotować?

– Kobieta jest  jak szkoła, bo tak samo denerwuje. Kobieta jest jak pogoda. Kobieta jest jak kot, ciężko jej dogodzić. Kobieta jest jak obiad, nie wiadomo, dlaczego nie smakuje.

Najczęstsze słowa, pytania i porównania dziewcząt to:

– silna, niezależna, dojrzała, piękno, siła, wolność

– Dlaczego nikt nie słucha kobiet? Dlaczego kobieta ma zawsze trudniej? Dlaczego kobieta musi wszystkich słuchać? Jak zrobić, żeby kobieta nie czuła się gorszą?

– Kobieta jest jak bukiet kwiatów. Kobieta jest jak kwiat. Kobieta jest jak kwiat i trzeba o nią dbać. Kobieta jest jak przyroda, piękna i nie do opanowania.

Czy widzicie już, dlaczego zaliczyłam szok??? Czy widzicie znaczną różnicę w pojmowaniu kobiety między przedstawicielami obu płci? Jeśli nie, wróćcie i przeanalizujcie jeszcze raz odpowiedzi. Po Moście 1. wiedziałam już, że wybrana przeze mnie droga ze „Śmiercią Pułkownika” jest tą jedyną.

I tu muszę się pochwalić. Po Moście 1., mimo że odpowiedzi męskiej strony były dla mnie szokujące, przyjęłam je i ich nie oceniałam, jupiiiii! Naprawdę! Żadnych komentarzy, żadnej dezaprobaty, po prostu je przyjęłam jako punkt wyjścia do przemyśleń. Pojawiła się nadzieja, że duch myślenia krytycznego zakiełkował u mnie, co nie było wcale tak łatwe, a już na pewno nie w przypadku tematu „kobieta” (bo jakoś, nie wiadomo dlaczego, utożsamiam się).

Następnie, w grupach, młodzież musiała się zmierzyć z sywetkami kobiet, które zmieniły świat. Zmodyfikowałam tu pomysł zaczerpnięty ze wspaniałego „Lekturownika ósmoklasisty” (nie pierwszy raz korzystam zresztą), dziękuję!  Przygotowałam portrety kobiet – petard, które wstrząsnęły światem i uczniowie mieli za zadanie rozpoznać te sylwetki oraz pogłębić ich poznanie według pytań pomocniczych. Przyznam, że nie mieli łatwo, bo nie wszystkie postacie kobiet były oczywiste 😊 Jednak zgodnie z duchem OK zadanie nie może być wszak zbyt proste. No i grupy mogły same wybierać spośród 10 sylwetek trochę znanych, mniej znanych i zupełnie nie, hi, hi. W warunkach stacjonarnych koniecznym jest oczywiście dostęp do sieci (telefonów), przecież nie będziemy katować dzieci encyklopediami. Zadanie brzmiało tak:

Czy znasz te słynne kobiety? https://wordwall.net/pl/resource/16200785

  1. Dlaczego stały się sławne?
  2. Z jakimi trudnościami musiały się zmierzyć?
  3. Czy było im trudniej niż mężczyznom osiągnąć sukces?
  4. Kogo jeszcze dodalibyście do tej listy?

Wybierzcie 3 kobiety spośród portretów, ustalcie odpowiedzi na pytania w grupach, wpiszcie go na swojego Jama (w warunkach stacjonarnych to może być plakat).

Po zakończeniu pracy za pomocą rutyny „Winda” przedstawiciele grupy w ciągu 60 sekund prezentowali najważniejsze wspólne ustalenia. Choć nie jest to łatwe zadanie, z satysfakcją zauważyłam, że uczniowie coraz lepiej  potrafią filtrować informacje, wybierać te najważniejsze, najciekawsze i planować swoje wystąpienie tak, żeby nie przekraczać czasu. Choć oczywiście, nie w każdej klasie i nie wszyscy. Ale jeszcze będziemy trenować!

Spostrzeżenia po analizie postaci kobiet były bardzo ciekawe. Grupy dotarły do momentów życiorysów wybranych postaci, które stanowiły przełom w ich biografii lub ogromnych trudności, które zostały przez nie przezwyciężone. Ta praca miała za zadanie pogłębić myślenie uczniów o kobiecie jako takiej w kontekście szeroko rozumianej historii ludzkości.

A żeby nie zagubić problematyki o odważnych kobietach podejmujących ważkie dla świata problemy, obejrzeliśmy COP24 Katowice 2018 – Niezwykle wystapienie 15-latki – Greta Thunberg.

Potem, zgodnie z duchem OK, poznaliśmy cel i KSU lekcji, a przedtem pytanie kluczowe: Czy jest sprawa, dla której byłbym/byłabym w stanie poświęcić życie?

Odpowiedzi na pytanie kluczowe były oczywiste i nie. W większości młodzi ludzie byliby w stanie poświęcić życie dla najbliższych, przynajmniej tak deklarowali i to było wspaniałe. Pojedyncze odpowiedzi negowały poświęcenie swojego życia dla kogo i czegokolwiek. Nie było jednak żadnej odpowiedzi, która mówiłaby o poświęceniu się dla kraju, w imię patriotyzmu. Wywiązała się krótka dyskusja na temat patriotyzmu, znak czasu, rzecz do przerobienia, wrócimy na pewno do tej problematyki. Zrodził się dzięki temu pomysł zajęć o patriotyzmie –  dyskusji na temat jego znaczenia, wartości dla współczesnej młodzieży.

Nadszedł czas na tekst lekturowy, ale nie zaczęłam od czytania, tylko od śpiewu i obrazu:

https://youtu.be/80o4j_2_1NQ

A jeśli to nie okaże się wystarczające, można jeszcze zajrzeć tu: https://youtu.be/EMlOJ9Z4gII .

No i naszedł czas na rutynę MK: Widzę…Myślę…Zastanawiam się…, która stała się okazją do zatrzymania się i głębszego zastanowienia się nad utworem.

Najczęstsze odpowiedzi:

Widzę – wiersz o śmierci, kobietę, która była jak żołnierz, dziwny wiersz, zaskakujące zakończenie wiersza, historię o żołnierzach, o śmierci i walce, niezrozumiały wiersz.

Myślę – że to mało zrozumiały wiersz, że to jest wymyślone, jak to było naprawdę, że to wiersz o jakimś żołnierzu.

Zastanawiam się – czy to jest prawda, jak to możliwe, czy Emilia Plater żyła naprawdę, o co chodzi w tym wierszu, ile z tego wiersza muszę pamiętać.

Te odpowiedzi stały się dla mnie potwierdzeniem mojego wcześniejszego przeczucia, że nie tylko trzeba podkreślić autentyczność postaci Emilii Plater, ale też  jej niezwykły życiorys i niesamowitą osobowość. Jasnym też stało się, że nie wszyscy uczniowie rozumieją utwór z pozoru prosty i oczywisty i że trzeba go po prostu przeczytać jeszcze raz, strofa po strofie, rozmawiając na temat treści poszczególnych fragmentów.

I tak też zrobiliśmy, tłumacząc na przykład wyrażenia typu: „kordelas”, „ runsztunek” i dlaczego „jak Czarniecki”.

Na koniec tekstu pojawia się imię i nazwisko Emilii Plater. I o to chodziło 😊 Kim była? – pojawiło się pytanie.

Poznaliśmy jej sylwetkę dzięki  https://dzieje.pl/postacie/emilia-plater-1806-1831 . Potem pozycję kobiety w epoce naszej bohaterki:

https://wielkahistoria.pl/wychowanie-xix-wiecznych-dziewczat-jak-robiono-z-nich-posluszne-i-ulegle-zony/ oraz przybliżyliśmy ją sobie, oglądając POLSKA NIEPODLEGŁA Wojciech Kossak. Emilia Plater w potyczce pod Szawlami | zwiastun on Vimeo .

Z dalszej rozmowy wynikło, że uczniowie połączyli fakty, nie było im trudno zauważyć, że Emilia to jedna z tych niezwykłych kobiet łamiących schematy i stereotypy, odważnych i naprawdę wartych zainteresowania i zapamiętania.

Kiedy już było wiadomo, o jakiej kobiecie jest mowa, nadszedł czas na wizualizację utworu, w trakcie której niepostrzeżenie można było zapamiętać elementy świata w nim przedstawionego. Tu pozostawiłam dowolność przekładu, mógł to być komiks, jedna scena lub każda inna praca graficzna przedstawiająca utwór.

Pozostała jeszcze sprawa niezgodności sceny śmierci Emilii w wierszu z jej biografią. Oznaleźć to, co się nie zgadza, nie było uczniom trudno, ale dlaczego? Dlaczego Mickiewicz zmienia historię?

Pomogła nam rutyna 5 x dlaczego od „Scena śmierci Emilii Plater w wierszu jest niezgodna z jej biografią.” Kolejne odpowiedzi na pytania „dlaczego” brzmiały:

Bo Mickiewicz chciał to przestawić inaczej.

Myślał, że śmierć w chatce będzie lepsza dla utworu.

Bo wiersz w ten sposób lepiej przemawiał.

Bo śmierć Emilii miała być żołnierska.

Bo chciał, żeby stała się dla wszystkich bohaterem.

I w ten sposób znaleźliśmy piewotną przyczynę mijania się wieszcza z historią 😊

Po

👉 poznaniu cech bohatera romantycznego i odnalezieniu ich w utworze oraz osadzeniu w kontekście historycznym,

👉 powiązaniu z życiem autora,

👉 własnych notatkach o problematyce wiersza

nadszedł czas na Most 2. Czy coś się zmieniło?

Pojawiły się:

słowa – niezależna, silna, wolna, wystarczająca, bohaterka, odwaga, piękno,

pytania – Czy kobietom ciężej jest odnieść sukces? Z jakimi trudnościami zmagają się kobiety? Dlaczego kobiety są uważane za słabsze? Czy jest rzecz, z którą kobieta by sobie nie poradziła? Czy kobiety są niedoceniane?

porównania – Kobieta jest jak superbohater. Kobieta jest jak bukiet czerwonych róż. Kobieta jest jak wszystkie kolory świata.

I „oczywistości” o kobietach jak zakupy, gotowanie, biżuteria zostały zakwestionowane! A twarde fakty z życiorysów autentycznych postaci kobiecych, w tym Emilii Plater zajęły miejsce opinii o tym, co przynależy „słabej” płci. I jak możecie zauważyć, gdzieś ulotnił się podział na płeć.

Została jeszcze samoocena według NaCoBeZu i gotowe.

Nie, nie u wszystkich zmieniło się myślenie i nie wszyscy radzą sobie z rutynami. Widzę jednak, że coś ruszyło 😊 Myślę, że moi uczniowie coraz lepiej rozumieją, po co to robimy 😊 Zastanawiam się, jak jeszcze mogę im w tym pomóc 😊

A, jeszcze jedno – okazało się, że moja praca ograniczyła się do tej przed lekcją, toteż faza jojczenia „po co mi to było” bardzo szybko przeszła w etap „ale fajnie”. Czego i wam życzę.

Belferka Zosia

Co ma etos i patriotyzm do kolan

Co ma etos i patriotyzm do kolan, czyli jak wstrząsnąć młodą duszą z finałem w postaci lapbooka

Bywa tak, że całkiem niechcący, mimochodem i przez przypadek odkrywa się coś, co wydawało się niewarte takowego odkrycia. Gdzieś tam wokół zauważasz ekscytację zjawiskiem, widzisz, że inni używają, korzystają, wychwalają, ale ty jesteś sceptykiem, bo wiesz swoje. No i nagle, znienacka i bez ostrzeżenia przeżywasz wow. Tak było ze mną i lapbookiem. Fuj, mówiłam onegdaj, takie tam wyklejanki, strata czasu, żaden konkret. A lubię konkrety. I stara jestem, bądź co bądź. Nie będę bawić się w rysowanki. Ale meandry naszej polskiej rzeczywistości edukacyjnej każdego potrafią przywołać do porządku. A stało się to przy okazji ponownych (czy też na nowo odkrytych) odwiedzin znanego wszystkim covidka wędrowniczka, kiedy to runęły moje kunsztownie opracowane plany realizacji pewnego projektu ogólnopolskiego. O projekcie może innym razem, dość powiedzieć (napisać), że dotyczył pewnego, znanego nam wszystkim, wspaniałego zrywu wolnościowego, jakim było powstanie warszawskie i miał być realizowany w warunkach fizycznie namacalnych, czyli starej, dobrej szkoły stacjonarnej. Motywy, które mną kierowały przy wyborze tego przedsięwzięcia edukacyjno-wychowawczego, zostawmy, bo nie o tym ta historia.

No cóż, akces zgłoszony, machina ruszyła, trzeba i nawet chce się człowiek wywiązać z obietnicy, a tu pandemia i zdalne, covid jego mać. Miało być inaczej! Co tu robić, co tu robić? Tym bardziej, że na ostatnim naszym spotkaniu w realu gawiedź była zdziesiątkowana tak bardzo, że w sali ziało zgrozą i pustką.

No i w wyniku nieprzespanej nocy oraz przeglądania trylionów stron i blogów (o dzięki internecie oraz edukacyjne bóstwa i robotnice belferskie wszelkie) powstały zajęcia o powstaniu, a w ich wyniku lapbooki 😊. Sorki, rzekłam sobie, wyjścia nie ma.

I tu musi nastąpić wyjaśnienie – pierwotnie niniejszy wpis w części dalszej przedstawiał minisprawozdnie z faktycznie odbytych zajęć. Dokonałam jednak przekrętu 🙈 i przyznaję się bez bicia, ewentualnie poddam się karze, licząc na jej łagodny wymiar 😇. Edytowałam post, tak, popełniłam to, uzupełniając o narzędzia myślenia krytycznego, co jest wynikiem mojej ostatniej fascynacji 😊. Narzędzia MK aż się bowiem proszą o wykorzystanie ich przy okazji wypełniania tak niewdzięcznego zadania, jakim jest oswajanie egzotyki powstania.  I tak powstał po prostu scenariusz, z którego możecie skorzystać, jeśli wyda się tego godny 😊.

  1. Cel i NacCoBeZu

Oczywiście, podaję, gotowe możecie pobrać stąd: NaCoBeZu – literatura powstania warszawskiego

Jest to jednak tylko wersja dla ucznia, bo mi chodzi o wiele więcej, Nie będę jednak prowokowała nastolatów ogłoszeniami typu: Teraz kształtujemy umiejętność rozpoznawania swoich i innych emocje i potrzeby, rozwiązywania problemów oraz przewtarzania informacji. Bo zaraz się młódź zaprze kopytami, żeby nie dać się kształtować. Więc lepiej niech to zostanie moją słodką tajemnicą.

Zaraz potem rozgrzewka, czyli MOST 1 3 słowa, dwa pytania i jedno porównanie lub metafora do hasła „powstanie warszawskie” (5-8 minut). Zbieram to w obszarze współpracy OneNote, na tablicy Jamboard (na zdalnym) lub po prostu na moich ukochanych samoprzylepnych karteczkach (ech, tęsknięęęę).

I już wszyscy wiemy, co na temat powstania młodzież wie i z czym się ono kojarzy. Tadam!

  1. Najpierw zszokować, poruszyć, czyli obudzić z wirtualnego snu.

Jak dotrzeć z powstaniem warszawskim do nastków? Żeby nie z przymusu, lecz z własnej woli nie tylko coś zrobili , ale jeszcze się do tego przyłożyli?  Żeby porzucili (choć na moment) instagramowo-fejsbukowe wiwisekcje i uznali, że to zajewaste, zmyślne i w ogóle wypas? Żeby uznali, że może nie tylko Wieśka można lofciać? Hi, hi, wysilcie się i popytajcie, co to za Wiesiek 😉! Najwyżej zapytajcie, to podpowiem. Otóż, niech coś obejrzą i czegoś posłuchają. Lub lepiej w odwrotnej kolejności. Lub równocześnie.

A posłuchać i obejrzeć mogą to:

Lao Che – „Godzina W” 

I to:

„Bilon” – „Sierpniowe niebo”  

Chwilę pogaduchy o piosenkach (całkiem już rozmowni będą, myślę), a ja na stół wykładam to:

Ania Iwanek & Pati Sokół – „Miasto” 

Oooo, a tu już pojawia się element bardzo interesujący dla człowieka z burzą hormonalną, prawda? Aaaaaach, miłość…

 I o to chodzi!

  1. Co jest ważne, więc czas na wartości

Wartości to rzecz tajemnicza bardzo dla naszych młodych ludzi. Jak o tym rozmawiać, znajdziecie dziesiątki propozycji w grupach edukacyjnych. Ja nie proponuję rewelacji, tylko pogaduchy, do których wstępem będzie:

„Dziewczyna z granatem” 

I wypowiedzi o tym, jak żyć: https://www.youtube.com/watch?v=j93NQu0G2fM

  1. Dalej rozmawiamy o tym, jak to jest być dzieckiem i co w tym byciu człowieka denerwuje. A denerwuje mnóstwo! Że tobie każą wciąż, że nie słuchają, że za mało tego czy tamtego.

Tu przydatna będzie rutyna MK: Pomyśl…Znajdź parę…Podziel się…, która nie tylko wymaga uważnego słuchania, ale też pomoże w werbalizacji przemyśleń, pozwoli na porównanie ich do tego, co myśli towarzysz niedoli,, buduje relacje, bo przecież w końcu okazuje się, że wszyscy wędrujemy przez życie w podobnych butach😊

 I wtedy między młode oczy uderzam tym:

Dzieci powstania warszawskiego 

I jeszcze:

„Dziś idę walczyć, mamo” 

W tym momencie mam pewność, że powstanie poruszyło i czas na literaturę.

  1. Co z tą literaturą powstańczą?

Otóż nic! Po prostu przygotowałam utwory, z których możecie skorzystać również:

Baczyński wiersz 1. Baczyński wiersz 2. Baczyński wiersz 3.  Baczyński wiersz 4.

Ziele na kraterze – powstanie i list do Krysi Ognie, Popiół, epilog- fragmenty zgodne książką

Z tym, że Wańkowicza proponuję podzielić na kilka fragmentów.

Następnie (o zgrozo!) zapoznaję z lapbookami, bo, jak już wspomniałam zupełnie na początku, do tej pory broniłam się dzielnie przed tą formą, a więc moi podpieczni  byli jak dzieci we mgle, a dzieci to nawet nie w przenośni. Skorzystałam z propozycji Edukreatywnych, choć zapowiedziałam, że to tylko jedna z możliwości. Lapbook od  Edukreatwnych znajdziecie tu: LAPBOOK O LEKTURZE

  1. I głęboka woda – wybierz swój utwór, szukaj informacji i analizuj według „wytycznych” do lapbooka samodzielnie.

Właśnie, dalej już nic po mnie. Młode dusze przeglądają utwory, wybierają po jednym dla siebie i takie już poruszone, ze wspomnieniami powstańczymi wgłębiają się w teksty. Bo już przecież wiedzą, co to powstanie!

Efekty, czyli lapbooki były w wyniku tej, faktycznie przeze mnie zrealizowanej lekcji, różnorodne, wyraźnie samodzielnie wykonane, miejscami zaskakujące, ale wszystkie wspaniałe. Dzięki niektórym młode dusze ujawniły swoje talenty do wyciągania wniosków, a i zamiłowania  plastyczne . Część  nich załączam w postaci zdjęć, ale z wiadomych względów sa już pootwierane, bo za dużo by tego było. I podzielę się tu sekrecikiem, że wykonał je zespół, który (w większości) raczej nie wiąże swojej wspaniałej przyszłości z pogłębieniem swojej wiedzy o literaturze 😂. Delikatnie rzecz ujmując.

A ponieważ lapbook  to w wolnym tłumaczeniu „książka na kolanach”, wyjaśnił się niniejszym tytuł mojego wpisu. Dla niewtajemniczonych  lapbook jest czymś w rodzaju teczki tematycznej, w której możemy umieścić wiadomości na wybrany temat. To wszystko umieszczone jest w kieszonkach, książeczkach, kopertach i na różnego rodzaju karteczkach. Teraz jestem pewna, że lapbooki dają nam

–  utrwalenie i uporządkowanie materiału,

– samodzielność w działaniu,

– naukę cierpliwości, systematyczności,

– ćwiczenie koncentracji,

– rozwijanie przeróżnych umiejętności (czytania, pisania, logicznego myślenia, koncentracji, kreatywności, korzystania ze źródeł),

– pogłębienie wiedzy z tematu.

Na koniec wisienka na torcie, czyli  MOST 2, oczywiście ponownie hasło „powstanie warszawskie”. Wtedy właśnie dowiadujemy się, co nasze fajerwerki dały i co się takiego zadziało w młodych duszach. MK rządzi, jeśli chodzi o podsumowania i sprawdzanie zmian 😊

To pisałam ja, fanka nie tylko oceniania kształtującego i myślenia krytycznego, ale też od niedawna lapbooków 😊, czego i wam życzę, jeśli dotrwaliście do końca.

Belferka Zosia

1